Kategorie
Uncategorized

Dobierz swój idealny garnitur

Witajcie nazywam się Tomek. Dziś chcę podzielić się z Wami moją historią- czyli jak znalazłem idealny garnitur.
Należę do tej grupy ludzi, którzy nie lubią sztywnych stylizacji, krawatów i spodni z zaprasowanym kantem,
Na co dzień noszę sportowe ubrania i obuwie, a garnitur kojarzy mi się jedynie z pierwszą komunią i występami w szkole.
Te czasy już dawno za mną,więc i garnituru w szafie brak. Niestety za sprawą mojego najlepszego przyjaciela ta sytuacja musiała ulec zmianie.
Dlaczego? Otóż Sławek, bo tak ma na imię, wpadł ostatnio z informacją „Stary, żenię się!”. I do tego momentu było jeszcze fajnie.
„Impreza jest za miesiąc a Ty będziesz moim świadkiem, nikogo innego nie mógłbym poprosić- jesteś moim najlepszym przyjacielem”.
I stało się. Po tym stwierdzeniu świat się zatrzymał.
Uświadomiłem sobie, że poza czekającą mnie imprezą w gronie bliższych i dalszych znajomych muszę też pomyśleć o garniturze, gdyż jeansy i sportowa koszula nie wchodzą w grę.
Wybrałem się więc do jednej z galerii handlowych. Jestem raczej proporcjonalnym facetem, sądziłem,że wejdę do pierwszego sklepu, przymierzę,kupię i wyjdę.
Nic bardziej mylnego.
Kiedy przymierzyłem siódmy zestaw w kolejnym sklepie straciłem już chęć na dalszą przyjaźń ze Sławkiem.
Został ostatni sklep z garniturami. Moje wielkie zdziwienie, kiedy zostałem zaproszony na fotel. Pani Asia przedstawiła się, usiadła obok i zaczęła pytać:
Jaki mam styl na co dzień, w jakich spodniach dobrze się czuję, jaka impreza mnie czeka, itd. Minęło może 5 minut. Zostały przygotowane trzy zestawy z koszulami.
Wybrałem ciemnogranatowy garnitur ze strukturą na tkaninie. Pani Asia wytłumaczyła mi, że model garnituru który przymierzam to TRAVEL 100% wełny. Garnitur dedykowany na uroczystości i spotkania biznesowe, także w podróży.
W sumie trafiona nazwa. Pani Asia zgniotła w dłoni kawałek marynarki by pokazać mi jak tkanina reaguje na zagniecenia. I o dziwo- ta wełna się nie gniecie!
Założyłem całość. Marynarka leżała świetnie, nigdzie nie czułem skrępowanego ciała. W przeciwieństwie do wcześniej przymierzanych zestawów mogłem swobodnie się ruszać i nie było mi gorąco.
Jedyny minus to spodnie które były w miarę wąskie w nogawkach, ale w porównaniu z moimi normalnymi spodniami wydawały się za luźne na łydkach i odrobinę za długie.
Pani Asia przyniosła takie same spodnie ale na niższy wzrost. Przymierzyłem. Ten sam rozmiar pasa, niższy wzrost a spodnie w nogawce o niebo lepsze. Fajnie dopasowane,trochę krótsze.
Okazało się, że model garnituru który wybrałem można dowolnie konfigurować, tzn. nie musisz mieć sylwetki modela bo wybierasz swój własny zestaw,dopasowany do Twojego rozmiaru.
Kiedy miałem na sobie garnitur, koszulę i buty przyszedł czas na dodatki. Tak jak wspominałem nie lubię być sztywno upięty pod szyją. Obsługa sklepu pokazała mi ciekawe rozwiązania.
Do zestawu wybrałem poszetkę w delikatnych kolorach oraz dzianinowy krawat. Efekt? Mam garnitur, krawat i eleganckie buty a czuję się wygodnie i swobodnie.
Inaczej mówiąc jestem ubrany ale nie przebrany. Decyzja była prosta i szybka: „Biorę wszystko”. Kiedy ja przebierałem się w swoje luźne ubrania obsługa sklepu zdążyła przygotować wszystko do zakupu.
Przy kasie dobrałem jeszcze odpowiednie skarpety i pokrowiec do garnituru. Przez cały ten czas nawet nie zapytałem o cenę. Zacząłem się zastanawiać ile będzie mnie kosztowała wysoka jakość którą miałem okazję zobaczyć i poczuć na własnej skórze.
Przecież wszyscy którzy kiedykolwiek szukali garnituru wiedzą że im lepszy tym droższy, a szycie na miarę to wydatek od 5 tysięcy złotych. Wtedy Pani Asia przedstawiła propozycję rabatu na pierwsze zakupy i zaproponowała założenie karty klienta.
Za cały zestaw zapłaciłem niecałe 2000 zł. Byłem zachwycony, garnitur z butami był w takiej cenie. A wybrałem jeszcze koszulę, dodatki i ładnie wykonany pokrowiec. Razem z paragonem dostałem wizytówkę sklepu z numerami oraz adresem sklepu internetowego oraz zniżkę na kolejne zakupy.
Zbliżał się termin uroczystości. W trakcie imprezy kilku kolegów zapytało gdzie się ubierałem i kto zmusił mnie do założenia garnituru, bo przecież nigdy wcześniej nie widzieli mnie w takim wydaniu. Najzabawniejsze jednak było, kiedy Sławek nad ranem podszedł do mnie i stwierdził, że wyglądam tak jak bym to ja brał ślub a nie on.
W każdym razie nieskromnie przyznam, że wyglądałem i czułem się świetnie. To był bardzo dobry wybór. Biorąc pod uwagę kolor garnituru, będzie on ze mną na niejednej uroczystości czy spotkaniu. Zmieniłem też swoje podejście do takich ubrań. Czasem sytuacja wymaga odpowiedniego stroju chociażby przez szacunek do osoby, której dotyczy.
Kilka tygodni później przypomniałem sobie wizytę w sklepie i z ciekawości zajrzałem na stronę firmy. Okazało się, że mają nie tylko garnitury,ale też bardziej sportową odzież oraz duży wybór kurtek. Od tego czasu jestem stałym klientem.
Z czystym sumieniem mogę polecić każdemu, kto do tej pory nie miał IDEALNEGO GARNITURU.